Thai Me Up Warszawa – tajskie jest pyszne!

Jak ocenić, czy lokal jest dobry? Zabrać ze sobą osobę, która danej kuchni nie lubi;-) Jeśli wystawi pięć gwiazdek to wiadomo, że coś jest na rzeczy. Tak właśnie było w Thai Me Up Warszawa.

Miło było wybrać się do lokalu, który spełnił wszystkie nasze oczekiwania, zwłaszcza, że jak już pisałam, moja lepsza połowa powiedziała mi „ale wiesz przecież, że ja nie lubię takiej kuchni…”. Co ciekawe, po naszej dzisiejszej wizycie ewidentnie zmienił zdanie, więc to chyba najlepsza rekomendacja, jaką można restauracji dać;-)

Do rzeczy! Zamówiliśmy lemoniadę (bardzo dobra, nie za słodka) i po chwili sporego wahania, bo karta jest bardzo zacnych rozmiarów wybraliśmy nasze dania. Wybór padł na Pad Thai z krewetkami dla mnie i trzy na trzy papryczki w skali ostrości, czyli Spicy Pork dla najlepszego z mężów.

13295286_587799258053865_1367791797_n

Muszę od razu napisać, że jestem za-chwy-co-na obsługą. Bardzo uprzejma i do tego dobra w tym co robi. Coraz rzadziej spotyka się restauracje, gdzie czujesz się po prostu mile widzianym gościem. Obsłużony, ale nie nagabywany. No i nie czekasz 20 min na rachunek (moja ostatnia przygoda w pewnej restauracji sieciowej)… W Thai Me Up na pewno wam to nie grozi, bo pracownicy to jeden z najjaśniejszych punktów lokalu.
13295397_587799248053866_68766168_n

Wracając jednak do dań, były po prostu świetne. Mój Pad Thai miał tyle krewetek, że z wrażenia prawie spadłam z krzesła. Miła odmiana po daniach w innych knapjach, gdzie dostajemy 3 sztuki w porcjach. Dostałam chilli w osobnej miseczce i mogłam sama stopniować ostrość. Pycha.

Jednak najbardziej zadziwiła mnie moja lepsza połowa, która spałaszowała polędwicę do ostatniego okruszka. Jego zdaniem danie było tak pyszne, że nawet fasolka której normalnie nie je mu nie przeszkadzała, natomiast nazywanie go jednym z najostrzejszych dań w karcie nie jest do końca adekwatne dla fanów pikatnych smaków, bo dla kogoś, kto wcina najostrzejsze burrita i do tego wybiera mocne curry nie będzie to aż tak ostre danie. Nie zmienia to jednak faktu, że było bardzo smaczne, i pięknie podane.

13336277_587799361387188_567841529_n

Na pewno wrócimy tu nie raz. Świetna lokalizacja, kapitalna obsługa, no i te pyszne potrawy – Thai Me Up, dobra robota!
Plus za to, co powinno być standardem, ale ciągle w wielu miejscach tego brak – darmowa woda do posiłku.

Dziękuję #Zomato za możliwość poznania nowego, doskonałego miejsca. Życzyłabym sobie w przyszłości samych takich kulinarno-resuatracyjnych niespodzianek jak Thai Me Up Warszawa ;-)