Szynkarnia Wrocław

Żaden lokal nie zrobił na mnie takiego wrażenia od czasu pierwszej wizyty w Mące i Wodzie, a zazwyczaj wybieram je raczej ostrożnie i po dłuższym namyśle. Zastanawialiśmy się, gdzie w przepięknym mieście Wrocław zjeść obiado-kolację i na Zomato znaleźliśmy nieco niepozorne miejsce o nazwie Szynkarnia Wrocław. W nowym roku życzyłabym sobie samych takich miłych kulinarnych niespodzianek.

W Szynkarni podobało mi się wszystko, dosłownie wszystko. Od szerokiego wyboru piw w kranach,  do krótkiej karty, która jest pochwałą lokalności, czyli tym, co lubię najbardziej. Kiedy szliśmy tam mocnym, sprężystym krokiem (bo w połowie grudnia było już niestety całkiem chłodno!), mijaliśmy lokale, w których maksymalnie połowa stolików była zapełniona. Mnóstwo ludzi tłoczyło się na świątecznym jarmarku, grzejąc się korzennym winem zagryzanym kołaczami i prażonymi orzeszkami. To ich wybór. Jarmark był piękny, kołacze wykonane mocno niedbale (prawie zdecydowaliśmy się na kupno ulubionego z cynamonem…kiedy zobaczyliśmy, jak bardzo byle jakie kołacze kręci pani w budce, oddaliliśmy się śpiesznym krokiem), a temperatura, jak już mówiłam, była zdecydowanie niezbyt sprzyjająca, dlatego też wieczór spędziliśmy w Szynkarni, gdzie wszystko było już jak najbardziej staranne. Zajęliśmy ostatnie wolne miejsca! Wielu zmarzniętych podróżników, którzy przyszli po nas i  wychodziło z kwitkiem. Szynkarnia to jedyny lokal w okolicy, w którym z trudem udało nam się przechwycić zwalniający się właśnie stolik, bo inne były pozajmowane.

dzielnica-czterech-wyznan-021

Smaczne, pełnoziarniste podpłomyki jako przegryzki do piwa to ciekawa odmiana od dostępnych w innych tap barach burgerów i pizzy (które są przecież bardzo zacne!). Same podpłomyki to poezja – pyszne, regionalne, o unikalnym smaku. Próbowaliśmy dwóch opcji: Z SZYNKĄ WĘDZONĄ Z KASINKI, JAJKIEM, SEREM GOUDA Z KRZESZOWA ORAZ SZCZYPIORKIEM, oraz Z SZYNKĄ WOŁOWĄ Z OSTRZESZOWA, CEBULĄ CZERWONĄ, SEREM WĘDZONYM Z WIŻAJN. Były rewelacyjne. Do tego wzięliśmy starter, którego nie polecamy (podpłomyki z trzema sosami), bo sosy były za rzadkie jako dodatek do placków. Zamiast tego weźcie sobie od razu rewelacyjną deskę serów i wędlin.

12376070_518138731686585_1518335615518481364_n

Bez zastrzeżeń. Chciałoby się spróbować każdego z dostępnych regionalnych serów i wędlin. Ta jakość ucieka od przeciętności i bylejakości. Chciałabym pokazać ją każdemu niedowiarkowi, który kupuje spoconą szynkę w hipermarkecie, że można inaczej, smaczniej. Że ser nie jest seropodobny, tylko aromatyczny, smaczny, wyrazisty. Że ser może być arcydziełem, któremu nie potrzeba żadnego towarzystwa (no, może tylko większej ilości serów:)).

Wystrój ok, obsługa 4/5 (miła, konkretna i szybka pomimo wypełnionego po brzegi lokalu. Aioli, możecie się od Szynkarni czegoś nauczyć!). Polecam, na pewno pójdę sprawdzić, co mają na kranach podczas kolejnej wizyty we Wrocławiu :) Zasłużone 5/5. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów!

Szynkarnia
Świętego Antoniego 15
FB
Strona/Menu