ŚRD PLN czyli nie wszystko złoto co hipsterskie

Niestety.

Wybraliśmy się z T. do teatru Syrena i sunąc Marszałkowską rzucił mi się w oczy nowy lokal o wdzięcznej metatematycznej nazwie ŚRD/PŁD. Wyglądał obiecująco. Okazja do wybrania się nadarzyła się wkrótce i pewnego piątkowego wieczoru zgrana ekipa przyjaciół, których różni wszystko, ale łączy wieloletnia znajomość zawitała właśnie tam. Surowe wnętrze, tablica z menu, cegły, hipsterzy – co mogło pójść nie tak (poza panem, który kiedy załatwiałam rezerwację telefonicznie, w końcowej fazie przeszedł na bycie moim kolegą i najlepszym przyjacielem;-)

W sumie to niby nic nie poszło, ale właśnie to chyba smuci mnie najbardziej. Lokal ma całe mnóstwo plusów. Zaczynając od lokalizacji, poprzez wystrój, na nienachalnej muzyce skończywszy. No i w przeciwieństwie do takiego Aioli można spokojnie zrobić rezerwację.

Karta drinków, od której zaczęliśmy, jest długa i ciekawa. Dość droga. Piwo „Brodacz” to ukłon w stronę klasyków. Trzy-cztery kraftowe piwa bardzo smakowały wszystkim naszym panom, którzy testowali różne rodzaje i jednogłośnie wypowiedzieli się o nich bardzo pozytywnie.

12919091_565022450331546_1868851182_n

Panie próbowały m.in margarity z mango (wyborna!) i z kolendrą (interesujące). Drinki były dobre, natomiast jak już wspominałam, ceny niektórych z nich były dość wysokie. Tak samo z daniami. Krewetki, burgery, sałatki – w sumie można zjeść i są w porządku, ale na pewno nie będą zapamiętane na długo.

Cały problem pojawił się, kiedy koleżanka, która przyszła trochę później, czekała na wodę ponad 25 min. Obsługa była po prostu fatalna. Niezależnie od tego, co się działo (kiedy zaczynaliśmy spotkanie, w lokalu zajęte były 2-3 stoliki) potrawy i drinki były podawane losowo i z niesamowitym opóźnieniem, więc część z nas była już po posiłku a druga część ciągle czekała na napoje…

12935218_565022443664880_872859610_n

Podsumowując miejsce jest ok (świetna lokalizacja, fajny wystrój, nie za głośno, dobra karta alkoholowa) ale niestety przeciętne jedzenie i zblazowana obsługa sprawiły, że raczej nieprędko damy im drugą szansę, a szkoda, bo apetyty były zdecydowanie większe.

ŚRD/PŁD

Marszałkowska 17, Warszawa
Facebook:
Link do Zomato

 

  • Jeszcze nigdy nie spotkałam się z taką obsługą… Żeby jedni dopiero dostali napoje, a inni już byli po posiłku?! Nie jestem osobą, która psioczy na kelnerów, ale w tym wypadku Twoja ocena tego lokalu jest i tak bardzo łaskawa. Zwróciliście uwagę obsłudze? Czasem warto… Chociaż mi zawsze ciężko się przełamać i powiedzieć coś niemiłego, nawet jeśli to konstruktywne.

    • Zwracam uwagę za pomocą recenzji na blogu i na Zomato, a do tego głosuję swoimi pieniędzmi – na pewno tam nie wrócimy ;)