Marzec 2017 Ulubieńcy, Miejsca

Marzec w tym roku dał mi się trochę we znaki, zwłaszcza zimnem do połowy miesiąca, ale patrząc na niego z perspektywy nie było aż tak źle. Jesteście ciekawi, co się u mnie wydarzyło? Zapraszam na przegląd poniżej.

Zakopane

W nagrodę za dobre sprawowanie (miło, kiedy firma docenia pracownika) dostałam z pracy voucher na noclegi do wykorzystania na kilkaset złotych. Jako osoba która nie umie uprawiać żadnego sportu zimowego, zawsze wydawało mi się, że urlopy w czwartym i pierwszym kwartale nie mają sensu, aż to tego właśnie marca. Nocowaliśmy w przewspaniałej Willi Malinowej, miejscu, które zrobiło na mnie niesamowite wrażenie stylu, kameralnej atmosfery, a do tego poczucia, że możesz czuć się jak w domu.

Ten obiekt jest lepszy niż wszystkie czterogwiazdkowe hotele w których kiedykolwiek nocowałam, słowo Ten krótki urlop spędziliśmy generalnie z dala od turystycznych atrakcji, wspinając się po górach i pagórkach. W trzy dni wychodziliśmy ponad 70km! Było super. Zdobyliśmy Nosal i Morskie Oko. Na zdjęciu (pożyczonym od obiektu)  nasz pokój i widok na Giewont z balkonu. Bajka!

marzec 2017

 

Manchester by the Sea

Jeden z najbardziej poruszających filmów jakie widziałam. Wybraliśmy się na jeden z ostatnich seansów w ramach obejrzenia tegorocznych oskarowych filmów i przyznam się wam szczerze, że ciężko mi się było po nim pozbierać.

Nie rozumiem głosów krytyki, że w tym filmie nie ma zbyt dużo akcji – przecież to nie Szybcy i wściekli, tylko głęboki, melancholijny dramat, okraszony czarnym humorem. Bardzo polecam. Zmusza do myślenia i zostaje w człowieku na dłuższy czas.

 

marzec 2017

Lego Batman

Tutaj będzie przeciwieństwo poprzedniego punktu – Lego Batman to czysta rozrywka. Byliśmy jedynymi dorosłymi na sali bez dzieci i film był tak wspaniale śmieszny i absurdalny, że na przemian płakałam i ryczałam ze śmiechu, trzymając się za brzuch, tak bardzo mnie od niego bolał :) Nawet nie jest mi z tego powodu głupio. Fajnie jest czasem poczuć niczym nieskrępowaną radość.

Mój biedny mąż chyba trochę się za mnie wstydził za te heheszki i podśmiechujki, ale to najlepsza animacja, jaką oglądałam (w kategorii tych rozrywkowych). Słowo daję. Doskonały dubbing, fantastyczne gagi. Dla każdego, kto oglądał chociaż jeden film lub czytał komiksy o człowieku-nietoperzu pozycja obowiązkowa. Cudo!

 

marzec 2017

Iron Fist

Długo oczekiwany ostatni Obrońca (z ang. Defender). Byłam ciekawa, jak Finn Jones poradzi sobie w tej roli. Nie jest to serial na poziomie poprzedników, czyli Daredevila i Jessici Jones, ale podoba mi się bardziej niż Luke Cage, więc nie jest tak znowu najgorzej. Fabuła to zgrabne pomieszanie Batmana , Arrowa i Doctora Strange. Czyli mamy zaginionego milionera, martwych rodziców, ninja, sztuki walki i…magię! Do tego wielka korporacja w tle. Do obejrzenia.

 

marzec 2017

 

Nowy fryzjer Me&B

Czasami małe zmiany są potrzebne. Zapuszczam powoli włosy, część z nich pamięta niestety czasy rozjaśnianego platynowego blondu i wygląda jak miotła, a góra jest już całkiem przyzwoita. Dostałam zaproszenie do salonu od byłych fryzjerów z Bob&Twister na Siennej i wpadłam na wizytę.

Pani Basia trochę skróciła włosy z przodu, zmieniła przedziałek i cała fryzura nabrała lekkości. Jestem na tak, będę zdecydowanie klientem salonu, który mieści się jedną stację metra od mojego biura. Można wyskoczyć na szybkie strzyżenie lub manicure w przerwie na lunch!

 

Koło Gospodyń Miejskich z Asią Glogazą

Wow! To była prawdziwa petarda. 30 obcych sobie kobiet spotkało się w Stacji Muranów na wspólne dzierganie i tak się polubiły, że Asia zamierza zrobić z tego spotkanie cykliczne. Trochę miałam wątpliwości, ale najlepszy z mężów wygonił mnie i to była świetna decyzja. Nie dość, że okazało się, że autorka dwóch lubianych przeze mnie książek przeczy wszystkim złym stereotypom blogerskim (jest cudowna, urocza i masz ochotę od razu się z nią zaprzyjaźnić, taka dziewczyńska no!), to poznałam masę sympatycznych dziewczyn, w tym Olę, która nauczyła mnie nabierać oczka i robić prawe.

Olu, musimy się umówić  w międzyczasie na tą kawę, żebyś pokazała mi jeszcze lewe i jak zakańczać! ;) Olu, dziękuję za cierpliwość, Asiu, dziękuję za pożyczony motek włóczki i przemiłą dyskusję o wszystkim. Okazuje się, że nawet ktoś, kto myśli o sobie „totalne manualne beztalencie” może sobie dziergać i przy tym łapać sporą dozę relaksu. Moja mama całe życie powtarzała mi, że się do tego nie nadaję, a tu proszę. Warto spróbować :)

 

marzec 2017

3 miesiące kota w domu

Kiedy Śliwka, trzeci w naszym domu adopciak trafił do nas pierwszego dnia świąt, dołączając do świnek Rico i Morta, byłam trochę sceptyczna. Jestem psiarą i świniomamą, ale gdybyśmy nie uratowali tego małego, zagłodzonego i zarobaczonego miesięcznego kotka, nie przeżyłby nadchodzących mrozów (przeżył jako jedyna z miotu) i tak właśnie trafił do nas.

Teraz Śliwka (przyjechała z działki w Nałęczowie, stąd imię) jest zdrowa, najedzona i rośnie jak na drożdżach. Czy zmieniłam zdanie na temat wyższości świnek nad innymi zwierzakami? Nie. Czy ciągle uważam, że koty są wredne i niewdzięczne? Owszem. Czy ją lubię? Bardzo, zwłaszcza kiedy wślizguje się na moje kolana, kładzie się za laptopem i zaczyna mruczeć.

Mamy na te słodkie odgłosy wymyślone przez tatę T –  mianowicie, kot, kiedy jest szczęśliwy, odpala organki. Ze świniami żyje dobrze, okazuje psie przywiązanie, ale czasem też psoci. Na razie jedynym gościem, od którego nie uciekała, był Łukasz ale to już jakiś początek.

 

marzec 2017

 

 10 lat razem z najlepszym z mężów

Szczęście, po prostu. Codziennie, kiedy budzę się rano w domu, nie mogę uwierzyć, że jestem taką szczęściarą! Następna taka okrągła rocznica za 10 lat :)

  • W czerwcu wybieramy się do Zakopanego i już nie mogę się doczekać tego wyjazdu ;) Wszystkiego dobrego dla Was na kolejne wspólne lata :)

  • Fajnie dostać z pracy taki bon na noclegi i to jeszcze w takim miejscu, naprawdę wygląda jak luksusowy hotel. :)

    • Dzięki Rosaline! Miejsce mogłam wybrać sama ale tak jak pisałam jest lepsze niż hotele klasyfikowane, a kiedy to piszę właśnie w jednym siedzę na wyjeździe służbowym!;)

  • Manchester by te sea ciągle w planach. Zbierałam się już do niego i jakoś tego czasu ostatnio niewiele na oglądanie filmów. Ale do nadrobienia z pewnością! :) Słodkie te wasze zwierzaki! ♥