Gofry belgijskie Madame Edith

Jak pamiętacie (lub nie!), moim absolutnie ukochanym deserem są gofry belgijskie. Ich piękno, prostota i smak poraziły mnie podczas naszej wizyty w Brukseli na tyle, że praktycznie żywiłam się zwykłymi goframi bez dodatków cały ten wyjazd, robiąc małe przerwy na zdrowe danie z Exki. Krem Specuulos? Bita śmietana? Nic z tego mogłoby dla mnie nie istnieć jeśli chodzi o gofry. Cenię sobie pewnego rodzaju minimalizm i wcinam je saute, z rzadka posypując cukrem pudrem, smarując domową konfiturą od rodziców, czy polewając syropem z agawy.

Gofry to dla mnie kwintesencja domowego, rozpieszczającego jedzenia – miny bliskich mi osób pochłaniających słodkie prostokąty z przepisu jednej z moich najulubieńszych blogerek, która zawsze inspiruje mnie do działania, czyli Madame Edith były bezcenne. Sprawcie sobie odrobinę przyjemności i spróbujcie gofrów, które do złudzenia przypominają te jedzone w Brukseli i zdecydowanie deklasują swoje polskie odpowiedniki.

Gofry belgijskie

(zajrzyjcie na bloga Edith po piękne zdjęcia i instrukcję krok-po-kroku, przepis wrzucam za autorką)

/na około 9 sztuk/
185 gram mąki pszennej (użyłam typ 450)
70 g mleka
20 g świeżych drożdży
1 jajko
1 żółtko
1 łyżeczka cukru waniliowego
szczypta soli
100 g masła
125 g cukru perlistego

Gofry belgijskie – przygotowanie:

Mleko podgrzewamy do temperatury ok. 40 stopni C. Powinno być ciepłe. Drożdże rozkruszamy i mieszamy aż się nieco rozpuszczą.

Do miski lub dzieży miksera wsypujemy mąkę, sól, cukier waniliowy, wbijamy jajko i dodajemy żółtko.

Lekko mieszamy składniki, po czym dodajemy mleko z drożdżami.

Zagniatamy na wolnych obrotach. Ciasto zostawiamy na 30 minut, by wyrosło.

Następnie dodajemy masło w małych kawałkach (o temperaturze pokojowej). Od kostki masła odrywamy palcami małe fragmenty i wrzucamy do miski – masło powinno się dodatkowo nagrzać od ciepła naszych dłoni. Zagniatamy.

Na sam koniec wrzucamy cukier perlisty i lekko mieszamy.

Zostawiamy ciasto, by odpoczęło 15 minut.

Przez ten czas zdąży jeszcze sporo podrosnąć.
Gofry belgijskie – pieczenie:

Do pieczenia użyłam gofrownicy 1000 W, ale dzięki regulacji nastawiłam ją na ok. 3/4 maksymalnej mocy.

Po nałożeniu dwóch porcji ciasta do gofrownicy (1 porcja = duża, czubata łyżka), gofry piekłam przez 2 min – 2 min 30 sekund – do uzyskania złotego koloru.

11909651_480126268821165_2025102747_n