Idealne świąteczne ISLANDZKIE DROŻDZÓWKI Z MARCEPANEM I ŻURAWINĄ

Uwaga, caps lock w tytule jest uzasadniony. Serio, Drożdżówki z marcepanem i żurawiną to najlepsza rzecz z ciasta drożdżowego, jaką kiedykolwiek upiekłam. Naj naj najlepsza. Absolutnie i bezwarunkowo. Drożdżówki z marcepanem i żurawiną krzyczą dwie rzeczy: „jesteśmy pyszne” i „jesteśmy świąteczne”. Przypominają święta nawet dla takiej anty-świątecznej osoby jak ja.

Drożdżówki z marcepanem i żurawiną przypomniały mi jednak o czymś jeszcze. Niewiele rzeczy może równać się z domowym wypiekiem, któremu poświęci się nieco serca. Pamiętam, jak ciasto drożdżowe było dla mnie obce, niebezpieczne i nigdy nie wychodziło. Co prawda na swojej bucket liście mam jeszcze zapisanie się na warsztaty wypieków drożdżowych do Liski z Whiteplate (ewentualnie do jakiegoś specjalisty z CookUp), bo wiele mi jeszcze do super piekarzynki, albo chociażby przyzwoitej brakuje, ale w międzyczasie nie spoczywam na laurach i dzielnie ćwiczę się w nowych drożdżowych wypiekach.

Zrobienie tych drożdżówek wymaga nieco pracy, ale zaręczam wam, że efekt jest tego wart. Nie kupujcie do nich sklepowego marcepanu z konserwantami, skoro domowy z mojego przepisu to tylko dwa składniki + woda.

Poświęćcie wieczór lub poranek na zagniecienie i wyrośnięcie ciasta i na śniadanie lub obiad zrobicie swoje własne, mięciutkie drożdżówki z marcepanem i żurawiną. Polecam bardzo. Jak dla mnie mogłyby zastąpić ciasto na świątecznym stole, zwłaszcza to ciężkie, tłuste z maślanym kremem.

DROŻDZÓWKI Z MARCEPANEM I ŻURAWINĄ

Idealne świąteczne ISLANDZKIE DROŻDZÓWKI Z MARCEPANEM I ŻURAWINĄ

(zmodyfikowany przepis stąd)

Składniki:

  • 65 ml letniej wody
  • 3,5 g drożdży suszonych
  • szczypta cukru
  • 3/4 szklanki letniego mleka (u mnie ryżowe)
  • 1 jajko (pominęłam)
  • 60 g masła (zamieniłam na olej)
  • 60 g drobnego cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 500 g mąki

Nadzienie:

  • 100 g marcepanu – użyłam domowego
  • 1 małe jajko (pominęłam)
  • 2 łyżki miękkiego masła (zwiększyłam do 3 margaryny)
  • 1,5 łyżki brązowego cukru (pominęłam)
  • 100 g świeżej żurawiny (użyłam suszonej, ok 70g)

Przepis:

Wszystkie składniki na ciasto wyrabiamy. Nie ma potrzeby robienia zaczynu przy suszonych drożdżach.

Wyrobione przełożyć do miski wysmarowanej olejem i odstawić. I teraz są dwie możliwości. Ciasto odstawić na 2-2 1/2 godziny do czasu podwojenia objętości. . W międzyczasie przygotować nadzienie umieszczając w malakserze marcepan, jajko oraz masło (w moim przypadku był to marcepan z odrobiną margaryny)

Całość przerobić na wymieszaną, miękką masę. Ciasto rozwałkować na prostokąt, na nim równomiernie rozsmarować masę marcepanową na której rozsypać brązowy cukier (ja pominęłam) i pokrojoną żurawinę. Następnie zwinąć w roladę i pokroić w zawinięte bułeczki.

Bułki umieścić na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i przykryć folią spożywczą, aby nie wyschły w trakcie wyrastania. Odstawić do wyrośnięcia na około 1/2-1 godziny. Piekarnik nagrzać na 190 stopni C. Można posmarować jajkiem przed pieczenim. Piec około 20-25 minut do zrumienienia się. Przestygnięte polać lukrem (ja zrobiłam najprostszy, z cukru pudru i soku cytrynowego) i posypać uprażonymi na suchej patelni płatkami migdałowymi (pominęłam).
DROŻDZÓWKI Z MARCEPANEM I ŻURAWINĄ