Domowe pierożki na parze dim sum manty

Jak zwał, tak zwał, ale moda na te pyszne, zdrowe cudeńka zaczęła się w Warszawie wraz z otwarciem kilku lokali. Hajpa na dim sumy, manty, pierożki na parze rozpoczęły: Pełną ParąParnikTo Tu (lokal-porażka, opiszę go kiedyś na blogu) i myślę, że można spokojnie napisać, że polubiliśmy je na dobre. To w sumie dobrze się składa, bo są lekkie i pyszne. Mnogość wersji (z dynią masłem orzechowym, mięsem, krewetkami?;-)) sprawia, że każdy znajdzie swój ulubiony smak.

Gdyby nie blog mojej ulubionej Madame Edith, pewnie nie zebrałabym się do gotowania. Jej chinkali wyglądają fe-no-me-nal-nie i jak tylko nauczę się robić dobry rosół na pewno je przygotuję, ale na razie poszłam w bezpieczniejszą opcję, czyli klasyczne gotowane na parze pierożki z dwoma rodzajami nadzienia. Z jednej strony jestem leniwym człowiekiem i konieczność wałkowania, wycinania, zlepiania doprowadza mnie do szału, z drugiej efekt końcowy – posiłek jak z restauracji, smaczny i jaki ekonomiczny przekonał mnie, że warto posiedzieć chwilę dłużej w kuchni.

Co do przepisu, to z tego wychodzi bardzo duża porcja, ale warto zrobić więcej pierożków i zamrozić, albo zupełnie nieortodoksyjnie odgrzać następnego dnia na patelni.  Dla dwóch osób można spróbować zacząć od połowy porcji, ale po co? Ulepcie więcej, bo na pewno zjecie wszystko, do ostatniego pierożka, jak my :) Polecam przygotowanie 4 rodzajów nadzienia i testowanie, testowanie, testowanie. U nas, kiedy skończył mi się mięsny farsz (a ciasta ciągle było sporo) spontanicznie postawiłam na pikantną pastę z czerwonej fasoli i chilli i smakowała nam nawet bardziej niż oryginalny pomysł na niedzielę

DIM SUM PIEROŻKI NA PARZE

Ciasto:
2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki ciepłej wody
szczypta soli

Farsz:
1 pierś z kurczaka (u mnie z indyka)
1/2 pęczka pietruszki
2 cm świeżego imbiru
1 ząbek czosnku
1 łyżka sosu sojowego
szczypta chilli

Farsz 2:
Puszka czerwonej fasoli
5 łyżek oliwy z oliwek
Szczypta chilli i czosnku
Świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie:

Z mąki wody i soli zagniatamy elastyczne ciasto. Odstawiamy na 15 minut. Przez ten czas kurczaka kroimy w kostkę, wrzucamy do pojemnika blendera wraz ze świeża pietruszką, startym imbirem, chilli, sosem sojowym i czosnkiem, miksujemy. Moja uwaga: róbcie jak najmniejsze pierożki, takie do złapania i pożarcia na raz. Pierwsza porcja przypominała pierogi-giganty, ale później było już tylko lepiej ;-)

Ciasto cienko wałkujemy , kroimy na 6 cm kwadraty, na każdym układamy ok 1 łyżeczki farszu i składamy jak pierożki dim sum. Gotujemy na parze ok 10 minut.

Podajemy z sosem sojowym. Dim sum, manty, pierożki? Nieważne jak je nazwiemy, ważne, że są pyszne!

Inspiracja stąd

13250317_582600898573701_234730265_n