Biscotti Cantuccini czyli pyszne włoskie sucharki

Jeden z najpopularniejszych przepisów na moim starym blogu. Odgrzebałam go na przyjazd naszej serdecznej przyjaciółki z Kanady, która zamiast o 18, przyjechała o 22 i raczej nie była aż tak głodna… jak ja następnego dnia rano, kiedy wsunęłam pół blaszki ;) Część zabrał T, który akurat tego dnia jechał do Łodzi, pozostałe schrupali znajomi z pracy. Ten przepis to dla mnie esencja upiecz to  sam w swoim domu, ponieważ pierwsze kilka razy kupowałam je w Lidlu z okazji tygodnia włoskiego. T potrafił zjeść je sam, tak bardzo mu smakowały, dlatego pewnego dnia po prostu je upiekłam. To były początki moich kulinarnych przygód, dlatego tym bardziej cieszyłam się jak dziecko, że się udały. Cudownie chrupiące, słodkie, przełamane orzechami – idealne solo, ale także w towarzystwie kawy, kakao czy wina, jak podobno tradycyjnie podaje się je we Włoszech. Nie wiem, czy jest ktoś, komu nie smakują, ale jeszcze go nie poznałam. U mnie tym razem postawiłam na wariację – zamiast białego cukru użyłam ciemnego, a migdały zamieniłam na orzechy włoskie. Ciągle tam samo pyszne!

Biscotti Cantuccini

(przepis z Kuchni Lidla)

Składniki:

  • 250 g mąki pszennej typ 450 (oraz niewielka ilość mąki do podsypania podczas zagniatania ciasta)
  • 150 g cukru trzcinowego
  • 5 g proszku do pieczenia
  • 50 g migdałów, drobno posiekanych
  • 50 g całych migdałów
  • Otarta skórka z 1 cytryny, sparzonej i wyszorowanej
  • 2 duże jajka „L”
  • Szczypta soli

Przygotowanie:

Na drobno posiekane migdały przesiewamy mąkę. Dodajemy szczyptę soli, proszek do pieczenia, cukier trzcinowy oraz skórkę otartą z 1 cytryny, 2 duże jaja oraz całe migdały. Ciasto zagniatamy na jednolitą masę.

Z tak przygotowanego ciasta formujemy wałek o średnicy 3-4 cm i przekładamy go na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, a następnie wstawiamy ją do piekarnika nagrzanego do 180°C na 30 minut.

Po upływie tego czasu ostrożnie przekładamy ciasto na deskę do krojenia. Bardzo ostrym nożem kroimy plastry grubości 1,5 cm. Układamy je na blaszce i ponownie wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160°C. Pieczemy przez 10-12 minut, po czym przewracamy ciasteczka na drugą stronę i ponownie pieczemy przez kolejne 10-12 minut. Moje ciasteczka dzięki muscovado mają kapitalny kolor i karmelowy posmak.

11235446_444331679067291_6108555615103524233_n

  • gin

    Uwielbiam wszelkie wariacje na temat :)