Bajgle – pyszne bułeczki

Nigdy nie sądziłam, że to napiszę, ale pierwszy raz od kiedy pamiętam, jakieś pieczywo staje w szranki z moimi najulubieńszymi chrupiącymi bagietkami z Vincenta, chlebem sycylijskim z Galerii Wypieków, czy wreszcie najzdrowszym z tej całej bandy chlebem bez mąki (w blogosferze znanym szerzej pod nazwą „chleb zmieniający życie”), też z Galerii Wypieków. To trzy typy pieczywa, które mogłabym jeść zamiast każdego posiłku, gdybym nie posiadała wewnętrznego głosu rozsądku, który podpowiada mi, ile to kalorii;-)

Bajgle odkryłam pewnego pięknego dnia, kiedy biegnąc do pracy, przystanęłam na chwilę, żeby odwiedzić nowy minisklep spożywyczy, który powstał zaraz obok miejsca, gdzie wysiadam, jadąc do pracy. Poza masą pysznych przekąsek mają też świeże kanapki, pyszne i pełne dodatków. Tam właśnie kupiłam pierwszy raz bułeczkę z ciągnącą się skórką i…przepadłam! Nie tylko mi tak bardzo smakują te bajgle, bo ostatnio nie można ich dostać, rozchodzą się już przed ósmą. Ale co to za problem dla blogerki? Zrobiłam małe badanie ulubionych blogów i w pewien spokojny dzień, który spędziłam w domu, na zwolnieniu, wykorzystałam wolny czas i upiekłam swoje własne, domowe bajgle. Powiem tylko tyle: pycha! Nawet T, który jak się okazało, też nigdy nie jadł bajgli, zajadał się tym niepozornym przysmakiem. Z pewnością wrócę do tego przepisu nie raz i nie dwa, ale to zdecydowanie zbyt pracochłonny wypiek, żeby zabierać się za niego w tygodniu. Wstańcie wcześniej w sobotę i powoli, nieśpiesznie, wstawcie ciasto na te okrągłe cudeńka. Przygotowałam je w czterech wersjach: z czarnuszką, makiem, czosnkiem niedźwiedzim (nie załapał się na zdjęcia) i na próbę – z brązowym cukrem. Każdy był inny i niesamowicie pyszny. A czym przełożyć bajgle? To już zależy tylko od was :-) U nas słodkie zniknęły z domową galaretką porzeczkową, a wytrawne świetnie skomponowały się z lazurem i awokado.

Bajgle (10 szt) przepis stąd

500 g mąki pszennej chlebowej
2 łyżki cukru (1 + 1)
1 łyżeczka soli
1¼ łyżeczki suchych drożdży (5 g) lub 10 drożdży świeżych
300 ml wody
1 żółtko do glazury
3 łyżki ziaren do posypania
Do dużego naczynia wsypać mąkę, 1 łyżkę cukru, sól, drożdże. Wlać wodę i wyrobić ciasto. Wyrabiać przez 5 minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu do podwojenia objętości (około 1,5 h).

Po tym czasie ciasto wyjąć na oprószoną mąką powierzchnię, podzielić na 10 równych kawałków. Każdy kawałek uformować w kulkę/bułeczkę, następnie omączonym palcem zrobić w kulce otwór o szerokości 3,5 cm (najpierw jednym palcem, kręcimy ciasto wokół palca, jak się rozszerzy – to dwoma palcami).

Tak przygotowane bajgle kłaść na powierzchnię oprószoną mąką i zostawić do wyrośnięcia na 30 – 40 minut. Kiedy są prawie gotowe w szerszym garnku zagotować 2 litry wody, do której dodać pozostałą 1 łyżkę cukru. Doprowadzić do wrzenia. Ostrożnie kłaść na wodzie wyrośnięte bajgle, gotować 1-2 minuty z każdej strony.Wyjąć z wody i położyć na np. folię aluminiową do osuszenia.

Przygotować blachę do pieczenia, oprószyć mąką lub wyłożyć papierem. Kłaść odcieknięte bajgle (mogą być jeszcze ciepłe). Posmarować żółtkiem wymieszanym z 1 łyżką wody, posypać nasionami.

Piec w temperaturze 200ºC przez 12 – 15 minut, aż będą lekko złote. Studzić na kratce.

DSC04875