5 miejsc w Warszawie gdzie zabierzesz obcokrajowców

 

Dziś na blogu krótki, ale potrzebny przewodnik.

Założę się, że wiele z osób czytających styka się z takim problemem w taki czy inny sposób.

Kiedy pojawia się ktoś, kto nigdy nie był w naszym kraju, zawsze pojawia się pytanie, gdzie go zabrać, czym nakarmić żeby uznał pobyt za jak najbardziej udany.

U mnie ta zależność jest dwojaka – od czasu do czasu wpada do Warszawy kadra zarządzająca firmą (w tym sam CEO), ale często przyjeżdżają też znajomi z pracy i nie tylko.

 

Zapraszam do mojego zestawienia 5 miejsc w Warszawie gdzie zabierzesz obcokrajowców – dodacie w komentarzach coś od siebie? Tym razem szamka, w następnym wpisie zasugeruję miejsca do spędzenia czasu, nie tylko do napełnienia brzuchów.

 

Mamy z najlepszym z mężów takie dziwne szczęście, że bardzo łatwo nawiązujemy znajomości i ogólnie mamy znajomych na połowie kontynentu, a nawet poza nim (Kasiu, Claudio – Kanada i USA też są na naszej liście, także cierpliwości).

 

Ludzie z jakiegoś niepojętego powodu bardzo nas lubią i chętnie przyjeżdżają w gości i zapraszają nas do siebie.

Jest to bardzo miłe, kiedy ktoś po raz kolejny mówi, że w naszym domu jest magia i że lubi z nami przebywać.

Ha! Która pani domu (nawet jeśli tak jak ja, zdecydowanie jest chujowa a nie perfekcyjna) nie chciałaby czasem usłyszeć czegoś tak miłego?

 

Żeby nie było, że jest tylko różowo, tęczowo i wszędzie pachnie bąkami jednorożców, mamy pewnie zasady, których nie każdy przestrzegał, dlatego niektórzy nie są już na Starej Baśni mile widziani.

Jest takie motto, powielane na plakatach (ja znalazłam je u Bogusi) „Be nice/ be kind or leave, thank you” i najprawdopodobniej pojawi się zaraz przy wejściu do mieszkania w formie dużej naklejki winylowej.

Nie podoba mi się traktowanie gościnności jak hotelu i pozbawiona podstaw postawa roszczeniowa, brak szacunku i zapowiadanie się na ostatnią chwilę.

Co to, to nie. Jeśli jednak jesteś normalną osobą, zapraszamy serdecznie!

 

Pracowałam już w firmach z najróżniejszymi nacjami – Duńczykami, Anglikami, Niemcami, a teraz tworzę marketingowe cuda dla Węgrów.

Od razu powiem (bo dużo ludzi o to pyta), że przysłowie „Polak-Węgier dwa bratanki” sprawdza się, ale tylko do pewnego stopnia ;)

W ciągu tych kilku lat kariery zawodowej organizowałam mnóstwo wyjść firmowych i prywatnych.

Są takie miejsca, które, jak stereotypowe by nie były, są idealne dla kogoś, kto przyjeżdża do Warszawy pierwszy raz.

Jedzenie/kulinaria

 

 

Zapiecek

 

 

Żeby nie było, że promuję słabą gastronomię, sama z siebie nigdy w życiu nie wybrałabym się do Zapiecka na lunch czy wyjście z kimkolwiek.

Jestem przeciwniczką kelnerek ubranych w upokarzajace stroje z krótkimi spódniczkami i wielkimi dekoltami i miejsc skierowanych na turystów w tak nachalny sposób.

A jednak Zapiecki w całej Warszawie cieszą się olbrzymią popularnością, na tyle dużą, że miałam problem żeby znaleźć wolny stolik dla moich Węgrów, którzy wyszli z niego zachwyceni z komentarzem „we can’t get any more Polish than this!„.

To zdanie potwierdzają rzesze turystów którzy odwiedzają to miejsce ze względu na kultowe pierogi.

Na pewno nie są tak dobre jak te, które robi mój ojciec (z dużą ilością pieprzu i cebulką, a nie te typowe, bezpłciowe z samym serem i odrobiną soli), ale odsmażone na patelni, z kubkiem barszczu dają jako-taki pomysł o potrawie, którą przecież uwielbiamy jako nacja.

Bonus: możesz tłumaczyć, czemu pierogi ruskie są najlepsze, skoro ruscy są w Polsce najgorsi na świecie i śmiać się z obcokrajowców, którzy zamiast jedynej słusznej okrasy zamawiają do pierogów sos żurawinowy albo serowy :)

 

56676

Halka i Różana

 

 

Kuchnia Polska w najlepszym i dużo bardziej ekskluzywnym wydaniu.

Zapomnijcie o restauracjach Sowy (nigdy więcej tam nie wrócę, straszne miejsce) i zabierzcie na Mokotów swoich partnerów biznesowych, którzy chcieliby spróbować naszych lokalnych smaków.

Ręczę za oba te miejsca i zdecydowanie polecam.

Dobra oprawa, możliwość wynajęcia sali lub loży na wyłączność.

Minus – kiedy zjawi się taki gość, jak obecny minister, nagle obsługa jakby nieco zapomina o reszcie lokalu (prawdziwa historia z jednej z naszych firmowych imprez w Różanej ;)).

Drugi minus – nie na każdą kieszeń. W Halce polecam doskonały wybór win i desery, a w Różanej grzechu wart tort daktylowy.

 

5 miejsc w Warszawie gdzie zabierzesz obcokrajowców

 

Zapieksy

 

 

Oczywiście tylko luksusowe, nie zaszczycę komentarzem wszystkich tych podróbek lokali znajdujących się w okolicy.

Zapiekanka z oscypkiem zapijana oranżadą na pewno będzie ciekawym kulinarnym doświadczeniem, no i zupełne niedrogim.

Nam przypomina smak dzieciństwa, a na pewno posmakuje każdemu, kto może jeść ser.

Możliwości jest mnóstwo (ja za czasów serowych dodawałam np szczypiorek i kiełbasę), plus dodatkowo można sobie powspominać czasy dzieciństwa.

Nie wiem jak wy, ale u nas zresztą zapieksy, teraz już z serem kozim bez laktozy, goszczą nawet teraz.

To świetny comfort foof. Uwaga: nie dla wegan i alergików!

5 miejsc w Warszawie gdzie zabierzesz obcokrajowców

 

Cuda na kiju

 

 

Co pija się w Polsce poza wódką? Krafty!

Bardzo, ale to bardzo cieszę się, że odeszliśmy trochę od picia Lecha i Królewskiego na rzecz bardziej szlachetnych trunków.

Jest z czego wybierać jeśli chodzi o tap-bary, ale Cuda na Kiju to jeden z pierwszych tego typu lokali, na dodatek położony w ścisłym centrum miasta.

Jeśli ktoś chce zobaczy, jak spędzają wieczory młodzi ludzie w Warszawie, niech wybierz się do Cudów.

Uwaga, czasami ciężko z wolnym miejscem.

Opcjonalnie, jeśli akurat znajdujecie się na Starym Mieście, możecie zajrzeć do Samych Kraftów, równie zacnej miejscówki.

 

5 miejsc w Warszawie gdzie zabierzesz obcokrajowców

Pijalnia Wódki i Piwa

 

Sama osobiście nie przepadam, ale ten i jemu podobne lokale biją rekordy popularności.

Tani sposób na tzw. biforek (jakie to jest śmieszne słowo dla mnie, lingwistki, brzmi jak wieczorek) i dłuższą posiadówkę.

Doskonałe miejsce do posiedzenia na budżecie.

Od razu przypominają mi się czasy protestów pod Pałacem Prezydenckim i nieodżałowane, od dawna zamknięte Przekąski Zakąski.

Widziałam nawet ostatnio replikę tego lokalu we Wrocławiu, co oznacza, że pomysł się przyjmuje, nie tylko na warszawskim gruncie.

 

5 miejsc w Warszawie gdzie zabierzesz obcokrajowców

  • Klara Adamska

    Gdy studiowałam poznałam sporo osób z wymiany studenckiej Erasmus. Ze znajomymi chcieliśmy pokazać im trochę polskiej kuchni, dlatego zabieraliśmy ich często na obiady do restauracji z tradycyjną polską kuchnią. Najbardziej chyba przypadły im do gustu dania w Restauracji Klimczok, przyznam szczerze, ze ze znajomymi tez byliśmy pod wrażeniem. Bardzo fajne miejsce, kuchnia na 5+! Na pewno nie raz tam wrócimy!